Madame Aleksandra Zajączek
Publicystyka

Sypiając pod lodem

Przeszła do historii jako najmłodsza staruszka na świecie. Zmarła w wieku 98 lat ale wyglądała najwyżej na 50, a jej sypialnią interesowano się nie tylko ze względu na miłostki o których głośno było w całym Królestwie.

Sypiając pod lodem czyli…

O madame Zajączek słów kilka

Lepiej nie pytać kobiety o to ile ma lat a już nie daj Boże odważyć się samodzielnie ocenić jej wiek. Można stać się jej największym wrogiem. Bo z tym kobiecym wiekiem sprawa jest dość skomplikowana. Niby lat mamy tyle na ile się czujemy ale kobieta ma ich tyle na ile wygląda. A każda chciałaby wyglądać na jak najmniej. Dlatego kobiet się o wiek nie pyta bo i tak okłamią 🙂

Od zawsze to od kobiet wymaga się urody i młodości, z tego powodu pewnie upływ czasu wydaje im się bardziej okrutny niż w przypadku mężczyzn. Ale efekt starzenia się można zniwelować niekoniecznie operacją. W historii zdarzyło się już kilka taki kobiet, którym to się udało.

Madame Zajączek, bo o niej mowa, urodziła się w 1754 roku. Aleksandra była od 10-ciu lat mężatką gdy poznała generała Józefa Zajączka. Wyszła za niego za mąż po otrzymaniu papieskiego unieważnienia ślubu i tak się rozpoczęła jej salonowa kariera jako najbardziej zadziwiającej kobiety w Królestwie Polskim.

Zachwycała nie tylko fantastyczną figurą i nieprzeciętną urodą ale przede wszystkim tym jak potrafiła oszukać czas, tak przecież bezlitosny dla kobiet.

Portret Aleksandry Zajączek (Ludwik Marteau)
Portret Aleksandry Zajączek (Ludwik Marteau)

Honore de Balzac poznał ją osobiście gdy ta nietuzinkowa dama miała już 82 lata. Balzac, wybitny znawca kobiet ocenił wówczas jej wiek na 35 lat.

Głośno było też o pojedynku, w którym życie stracił jeden z jej adoratorów. Księżna miała wtedy ok. siedemdziesiątki a pojedynkujący się o jej względy kawalerowie ledwo przekroczyli trzydziestkę.

Jak wiemy w XVIII wieku o chirurgii plastycznej nikomu się jeszcze nawet nie śniło. A ona cieszyła się cerą bez zmarszczek i jędrnym ciałem, którego zazdrościły jej młode panny, do późnej starości.

Jak tego dokonała?

Księżna Aleksandra Zajączek nie otrzymała swego wyglądu i zdrowia od losu w darze. Sama zadbała o to aby odjąć sobie 40 lat. Co prawda prowadziła wyczerpujące życie towarzyskie okraszone balami, przyjęciami i licznymi romansami. Ale w dzień i w nocy przestrzegała zimnego rygoru jaki sobie narzuciła w młodości. Codziennie odbywała kilkunastu kilometrowe spacery, jeździła konno i nigdy nie jadała ciepłych potraw. Kąpała się wyłącznie w zimnej wodzie a po kąpieli ciało nacierała lodem.

Szczególnie jednak dbała o siebie nocą, w sypialni. Jej sypialnią interesowano się nie tylko ze względu na miłostki, o których głośno było w całym Królestwie. Zaciekawienie wzbudzało to, że sypialnia ta nigdy nie była ogrzewana, było to najzimniejsze miejsce w Europie. Zawsze stały w niej miski napełnione zimną wodą aby utrzymać odpowiednie nawilżenie. Madame Zajączek latem sypiała owinięta mokrym prześcieradłem a zimą okrywała się cienką skórą sarny, aby uniknąć całkowitego wychłodzenia. Pod łóżkiem ustawione były pojemniki z lodem. Dbano o to aby zawsze był świeżo zmrożony. Przeszła do historii jako „najmłodsza” staruszka na świecie. Zmarła w wieku 98 lat ale wyglądała najwyżej na 50-ąt.

Cóż, przyznać trzeba, że z sypialni Madame„wiało chłodem” i jakoś trudno dziś sobie wyobrazić aż tak zimne klimaty. I każda kobieta, choć zapewne też by tak chciała i mocno podziwia wytrwałość i odporność niezwykłej damy, odetchnie z ulgą na myśl o dobrze zaopatrzonej drogerii. I niewiele z nas poważyłoby się na tak chłodne klimaty w sypialniach.

Zatem wszystkie Panie, obawiające się lodowatych snów i wyziębionych sypialni ruszajcie na zakupy. Wybierajcie wygodne łóżka oraz cieplutkie, mięciutkie kołdry, które każdą z Was otulą przyjemnie zapewniając przy okazji lepsze działanie kosmetyków wymagających ciepła.